Japoński wynalazek, pierwotnie używany był przez samurajów i arystokratów jako forma materiału do pisania w celu przekazywania wiadomości, symbol statusu, a nawet używany jako broń. Z czasem wachlarz zmienił swoje przeznaczenie. W XVII wieku stworzono w Hiszpanii swoistą „mowę” wachlarzy. W Londynie i Paryżu uczono jej w specjalnych akademiach. Używając wachlarza, dama mogła dawać mężczyźnie sekretne znaki. Oto niektóre z nich:
– szybkie ruchy wachlarza oznaczały „jestem zaręczona”
– umieszczenie go przy lewym uchu – „mam ochotę się ciebie pozbyć”.
– przesuwanie wachlarzem po oczach z lekko zawstydzoną miną – «przepraszam».
Z założenia miała to być mowa sekretna, ale później kod ten był już na tyle znany, że zachowaniem tajemnicy bywało różnie” – opowiada Joanna Kowalska z działu tkanin Muzeum Narodowego. Na Dalekim Wschodzie wachlarze były używane jeszcze przed naszą erą. W Chinach, Indiach czy Korei posługiwano się nimi początkowo z czysto praktycznych względów – by dawały ochłodę. Później za pomocą wachlarzy podkreślano dostojeństwo i rangę urzędników państwowych.
W Chinach i Japonii wachlarzy używali także mężczyźni, w Europie sięgali do niego w XVIII wieku dworzanie. „Na Dalekim Wschodzie wachlarz umożliwiał sygnalizację w boju, był oznaką dostojeństwa wojownika i narzędziem walki. W Japonii istniały całe szkoły, które szkoliły wojowników w rozmaitych formach użycia wachlarza” – wyjaśnia Małgorzata Martini z działu Sztuki Dalekiego Wschodu. W kulturze egipskiej, asyryjskiej czy perskiej wachlarze były oznaką wysokiego statusu społecznego. Najstarszy zachowany do dziś wachlarz, wykonany przed 1349 r. przed naszą erą, znaleziono w grobie faraona Tutenchamona.
W kulturze europejskiej po raz pierwszy wachlarze pojawiły się w antycznej Grecji. Rozpowszechniły się w XVI w., stając się niezbędnym akcesorium damskiego stroju. Przez wieki zmieniały się mody i sposób wykonywania wachlarzy. Historia wachlarza w Europie kończy się wraz z I wojną światową. Później powróciły jeszcze w latach 20. XX w., ale tylko na chwilę. Wachlarz to od wieków atrybut elegancji, ale i gry towarzyskiej. Wachlarze towarzyszą ludziom już od czasów starożytnych. Znali je Egipcjanie, wykonując pierwsze wachlarze z naręczy piór i liści palmowych. Tak skonstruowane, umieszczane na długich trzonkach, były noszone przez służbę za dostojnikiem lub władcą.
Wachlarz był ważnym przedmiotem w krajach Dalekiego Wschodu. W miesiącach letnich, podobnie jak w Egipcie czasów faraonów, służył on do ochłody, odpędzania insektów, a nawet rozniecania ognia. Od samego początku wachlarz był symbolem godności, a z czasem także statusu majątkowego. Do wyrobu wachlarzy Japończycy zaczęli używać kosztownych surowców: listewek cyprysu, kości słoniowej i szylkretu. Takie luksusowe wyroby trafiały także na Zachód. Warto dodać, że najtańsze wachlarze z papieru (kami-gi) także wymyślono w Japonii.
Weneckie wachlarze przypominały chorągiewki na sztywnych trzonkach. Biały wachlarz włoskiej panny mówił ponoć, że szuka ona męża. Choć wachlarze składane, typu wschodniego, zaimportowali na europejski grunt żeglarze portugalscy, to pierwsze ośrodki produkcji znajdowały się we Włoszech, m.in. w Mediolanie, Genui i Sienie. W 1594 r. król Francji Henryk IV wydał przywilej konstytuujący Paryską Korporację Wytwórców i Dekoratorów Wachlarzy. Pod koniec XVII wieku w Paryżu znajdowało się około 500 warsztatów wytwarzających wachlarze. Podobne stowarzyszenie działało w Anglii w 1709 r. został wydany przez królową Annę akt założycielski Towarzystwa Wytwórców Wachlarzy.
W XVII wieku wachlarz królował na salonach, był symbolem kokieterii i ars amandi. Jedną z piękniejszych kolekcji wachlarzy miała królowa Anglii Elżbieta I. Na dworze króla Francji Ludwika XIV modne były wachlarze dekorowane śmiałymi scenkami obyczajowymi. Autorami obrazków byli znani malarze, np. Jean A. Watteau. Słynna markiza de Pompadour była podobno pomysłodawczynią wachlarza domino, z wyciętymi otworami, przez które dama mogła obserwować otoczenie, sama będąc niezauważona.
Na dworach polskich wachlarz zajmował także ważne miejsce. Dawny badacz obyczajów, Łukasz Gołębiewski, pisał o nim tak: "bez wachlarza damy nie pokazały się na przechadzce lub jadąc, nawet i w domach, zasłaniając się nim od słońca, chłodziły powiewając nim, osobliwie kiedy tańcem lub przechadzką były zmordowane. Wachlarz najmodniejszy i najdroższy był, kiedy miał żeberka z kości słoniowej, wycinane, powleczone kitajką ozdobioną malowaniem chińskiem. Podlejsze wachlarze były z drewna i papieru, z malowidłem lub drukiem albo wybijaniem różnych kwiatów i figur."
A co z symboliką mowy wachlarza? W XVIII w. królowa Szwecji Luiza Mirck powołała do życia Zakon Wachlarza, w którym damy mogły poznać tajniki szyfru, dzięki któremu można publicznie uwodzić i kokietować mężczyzn. Tajemnica tkwiła w sposobie poruszania wachlarzem. Kochankowie mogli tak wyrażać gniew, odmowę, obietnicę, groźbę lub wybaczenie. Sam przedmiot świetnie się nadawał do aranżowania schadzek. Pewnie z tego powodu Molier nazywał wachlarz parawanem wstydliwości. Język wachlarza nie jest bynajmniej martwy z abanico do dziś korzystają hiszpańskie damy i tancerki flamenco. Język wachlarza nieobcy był na polskich salonach, skoro w roku 1823, w Kurierze dla Płci Pięknej znalazła się taka wzmianka: "Ten nowy salonowy telegraf, jeśli widzisz ku posadzce nachylonym, zbliż się z przodu, znakiem to bowiem jest, iż ci się tylko o coś spytać mają. Jeżeli zaś tenże na którym bądź ramieniu spoczywa, staraj się zbliżyć z tyłu, nieznacznie i bez zwrócenia uwagi aż do poręczy krzesła, mają ci bowiem dwa słówka do ucha powiedzieć. Wsparty zaś lekko na poduszce sąsiedniego krzesełka jest znakiem życzenia, abyś usiadł spiesz się więc dopełnić tego żądania, powinieneś bowiem poznać, iż chcą z tobą pożartować". Popularne były te aide-mémoire, przypominające słowa popularnych piosenek, układy taneczne, zasady gier, a nawet fragmenty psalmów i modlitwy. Modne z nadrukami, komentującymi bieżące wydarzenia polityczne. Temu okresowi w modzie zawdzięczamy również podział na wachlarze lekkie koronkowe, używane przez młode dziewczęta i ciężkie, bogato dekorowane, dopasowane do sukni eleganckich dam. Także Wojciech Kossak dekorował wachlarze. Spod jego ręki wyszły sceny z "Pana Tadeusza" czy "Wesela".
Mnie wachlarze zawsze pociągały. Albo raczej po prostu podobały mi się, bo niezbyt się nimi interesowałam, choć kilka mam. Czasem jest naprawdę tak gorąco, wiatru znikąd i wtedy się przydają. Oczywiście małe i składane sensu.
Wachlarze jako temat i wzór przyszły do mnie same, jak to często bywa, gdzieś z zakamarków świadomości i podświadomości. Nie prowadzę salonowych gier towarzyskich i wachlarz służy mi czasem wyłącznie użytkowo, ale zachwyca mnie piękno formy tego składanego drobiazgu, który rozwija się jak kwiat albo pawi ogon ukazując swoje ukryte piękno i treść.
Jak kiedyś wachlarze, teraz apaszki są nośnikiem treści. Apaszka „Wachlarze” przywołuje w myślach gorące dni, zauroczenia, specjalne okazje i przyjemne momenty.

